Slash: "Coś, co było dobre przestało istnieć"
Slash odrzucił setki milionów dolarów, jakie proponowano mu w zamian za udział w reaktywacji grupy Guns N' Roses. Gitarzysta, który obecnie nagrywa swój debiutancki solowy album, nie zdecydował się za powrót do swojego dawnego zespołu ze względu na burzliwe relacje z wokalistą Axlem Rose.
- Myślę, że nie ma szans na reaktywację w dawnym składzie. Kiedy odchodziłem z zespołu, sprawy układały się tak źle, że nie przyszło mi nawet na myśl "fajnie będzie kiedyś wrócić", bo wiedziałem, że do tego nie dojdzie. Nie pamiętam, ile mi proponowano za powrót, ale to były spore sumy, siedmio-, ośmiocyfrowe ?
mówi rockman w wywiadzie dla magazynu "GQ" przyznając ze smutkiem, że skłóceni członkowie legendarnej grupy nie potrafili dojść do porozumienia.
- Kiedy byliśmy na scenie, łączyła nas prawdziwa siła, ale w pewnym momencie po zejściu ze sceny nie potrafiliśmy nawet przebywać w tym samym pomieszczeniu. To smutne, że coś, co było takie dobre, przestało istnieć, chociaż obaj nadal żyjemy i znajdujemy się na tej samej planecie.
Dyskografię Slasha zamyka nagrany z zespołem Velvet Revolver album "Libertad" z lipca 2007 roku. Premierę pierwszego solowego krążka artysty zatytułowanego po prostu "Slash" zaplanowano na marzec tego roku.